Ostro-słony sos Sambal

sambal
Sambal

Wiele lat temu, jak kebab jeszcze był rzadką i egzotyczną potrawą w Polsce otworzono z nim budkę na Grochowie niedaleko mojego domu. Był genialny, a kosztował całe… 5 zł. W wersji ostrej pełen był gęstej paprykowej pasty o ostro-słonym smaku. Szukałem wiele lat później czegoś podobnego, ale z marnym skutkiem. Trafiłem taki sam sos w budce w Amsterdamie, ale nie mogłem dogadać się ze sprzedawcą – chciałem wiedzieć jak to się nazywa i z jakich jest składników, aby móc podrobić. Wszystko na nic. W końcu trafiłem n Muranowie sklep z turecką żywnością i znalazłem słoiczek z czymś, co łudząco przypominało sos z taniego kebaba na Grochowie. Nazywał się Sambal – to było to czego szukałem! Niedawno zdecydowałem się go zrobić samemu. Przejrzałem wiele video, przeczytałem sporo artykułów i mój przepis przedstawiam poniżej.

Ostro – słony sos Sambal – składniki:

składniki na sambal
Składniki na Sambal
  • ostre papryczki chilli 400 gr – sambal jest ostry, ale nie zabójczy więc ja polecam go zrobić z piri piri albo cayenne, w przypadku papryczek z supermarketu nazwanych jedynie “chilli” warto dodać solidną szczyptę suszonego cayenne
  • sok z połowy cytryny
  • dwie łyżki octu ryżowego (na zwykłym też wyjdzie)
  • czubata łyżka soli (to nie pomyłka, ten sos jest wyraźnie słony w smaku)
  • czubata łyżka cukru brązowego
  • 2 duże ząbki czosnku

Ostro – słony sos Sambal – przepis:

Przepis ten różni się mocno od wszystkich przepisów na sosy jakie dotychczas tutaj publikowałem. Jednocześnie jest jednym z najprostszych do wykonania. Warto jedynie pamiętać o kolejności działań. Tak więc – papryczki kroimy byle jak na mniejsze kawałki i wrzucamy do garnka albo miski. Trzeba to TERAZ zblendować z solą, ale nie na idealnie gładką masę. Musi to bardziej przypominać ekstremalną siekaninę niż przecier. Teraz zaczynamy do podgrzewać, jak zrobi się ciepłe i papryczki zaczną parować dodajemy płynne składniki. Teraz wciskamy czosnek przez praskę i dodajemy cukier. Trzeba wszystko na wolnym ogniu podgrzewać, aż zredukuje się do konsystencji gęstej pasty. Jeszcze gorące przekładamy do słoiczka i stawiamy na góry nogami. Po ostudzeniu jest gotowe, ale przez studzenie do góry nogami się wekuje – może tak stać poza lodówką przez wiele dni.

Sos jest tak pyszny, że po otwarciu długo nie postoi. Ja pierwszą partię zjadłem do chipsów w dobę po przygotowaniu i od razu zrobiłem kolejny. Moje pozostałe przepisy tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *