Kiszone papryczki Jalapeno

Kiszenie papryczek Jalapeno

Kiedyś w jednym z popularnych w Polsce dyskontów kupiłem słoik marynowanych papryczek jalapeno w plastrach. Były genialne. Jako dodatek do kanapek, do zapiekanych z serem nachosów i w zasadzie do wszystkiego były super dodatkiem. No, może nie do porannej owsianki, ale nie dlatego, że byłoby niesmaczne – śniadanie staram się jeść łagodne. Kupowałem je regularnie i nagle zniknęły z asortymentu. Nie było ich już w żadnym sklepie z owadem w logo. Nie zachowałem żadnego słoiczka, żeby móc ze składników odtworzyć przepis, niestety. Kupowałem podobne w innych sklepach, ale nie były takie chrupiące i nie przypominały tych moich ulubionych.

Przepis na ostre papryczki Jalapeno

Stwierdziłem więc, że spróbuję je zrobić samodzielnie. Ale ja, jak to ja, musiałem coś zrobić po swojemu. Dostałem niedawno fajną książkę o kiszeniu. Robiłem już kilka rzeczy pokazanych w tej książce i muszę przyznać, że smakują świetnie. Co więcej, kiszenie jest najzdrowszym sposobem konserwowania żywności – nie mamy żadnych strat witamin. Spróbowałem więc papryczek w tej wersji i wyszły super.

Przepis na kiszone, ostre papryczki Jalapeno

Kiszenie papryczek Jalapeno
Kiszenie papryczek Jalapeno
  • 400 gram papryczek, do kwaszenie najbezpieczniej wybrać takie, które są w idealnym stanie, bez żadnych śladów zepsucia – a zimą w Polsce ciężko trafić idealne w sklepie (przyznaję, użyłem kupnych, ale moje własne będą zbierane dopiero za kilkanaście tygodni)
  • płaska łyżka soli (powinna być to sól niejodowana – ja wybrałem różową gruboziarnistą, ale to nie jest konieczny składnik)
  • 3 ząbki czosnku
  • garstka nasion gorczycy

kiszone jalapeno
Kiszenie papryczek Jalapeno

Sam przepis jest bardzo prosty. Papryczki myjemy, kroimy w kawałki o długości około 1 cm. Czosnek obieramy i kroimy w paski. Wszystko wrzucamy do słoika, musimy ciasno upakować, aby nie dryfowały po powierzchni płynu tylko były całe zanurzone. Co jakiś czas trzeba wstrząsnąć słoikiem aby sól się dobrze rozpuszczała, ale to tylko w pierwszej godzinie po zalaniu. Potem odstawiamy słoik w ciepłe miejsce. Zainspirowany wskazówkami z książki o kiszeniu dodałem na powierzchnię trochę oliwy – ona jest dodatkową barierą, która nie przepuszcza powietrza do ostrych papryczek. Nasze kiszone, ostre papryczki jalapeno są gotowe jak płyn stanie się mętny i zawartość przestanie wypuszczać bąbelki gazu. To zależy już od warunków w domu, może to trwać od 3 do 14 dni.

Sam przepis jest bardzo prosty. Papryczki myjemy, kroimy w kawałki o długości około 1 cm. Czosnek obieramy i kroimy w paski. Wszystko wrzucamy do słoika, musimy ciasno upakować, aby nie dryfowały po powierzchni płynu tylko były całe zanurzone. Co jakiś czas trzeba wstrząsnąć słoikiem aby sól się dobrze rozpuszczała, ale to tylko w pierwszej godzinie po zalaniu. Potem odstawiamy słoik w ciepłe miejsce. Zainspirowany wskazówkami z książki o kiszeniu dodałem na powierzchnię trochę oliwy – ona jest dodatkową barierą, która nie przepuszcza powietrza do ostrych papryczek. Nasze kiszone, ostre papryczki jalapeno są gotowe jak płyn stanie się mętny i zawartość przestanie wypuszczać bąbelki gazu. To zależy już od warunków w domu, może to trwać od 3 do 14 dni.

Pozostałe przepisy tutaj

Jedna odpowiedź do “Kiszone papryczki Jalapeno”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *